czwartek, 8 grudnia 2011

Fasolka po bretońsku

Tym razem przyszedł czas na danie, które nie jest zbyt częstym gościem na moim stole. Sprawia to, że przychodzi tęsknota za tym smakiem. Nie wiedząc dlaczego zawsze zostaje nadmiar, który wekuję na "czarną godzinę" ;).

Składniki:
30 dag fasoli (Jaś lub mniejsza)
1-2 cebule
boczek (ilość wg uznania)
kiełbasa (ilość wg uznania)
koncentrat pomidorowy
przyprawy: sól, pieprz, mielona papryka, majeranek
Sposób przygotowania:
Fasolkę wsypujemy do garnka i zalewamy wodą na całą noc. Po tym czasie (rano) gotujemy ją w tej samej wodzie do czasu jej zmięknięcia (około 1 godziny). W międzyczasie kroimy boczek, kiełbasę i cebulkę
w kostkę. Wszystkie składniki podsmażamy na patelni i dodajemy do fasoli. Po chwili dodajemy koncentrat pomidorowy. Całość zagotować. Na samym końcem dodajemy przyprawy wg. własnego smaku. Gdy chcemy aby fasolka była gęstsza dodajemy mąkę.


8 komentarzy:

  1. boże uwielbiam fasolkę po bretońsku <3 kiedyś w makro kupowali rodzice taką w puszkach, na pewno nie była polska bo polskie to widzę tylko w słoikach, takie mnie trochę obrzydzają te słoikowe ;p ale tamta była niesmowita. muszę się rozejrzec. albo zrobię sama wg twojego przepisu :P
    o w ogóle jak już jestem i komentuję, to widziałam dziś konkurs dla blogerów, sama nie mogę bo nei mam bloga więc przekazuję dalej... do wygrania chyba filiżanki i udział w warsztatach herbacianych, więc miło. wejdź na http://www.dniherbaty.pl i tam któraś z zakładek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię fasolkę. Ale jak chcesz to zdradzę ci pewnien fasolkowy trik na ładniejszy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @martututu: Myślę że lepiej zrobić samemu niż kupować gotową
    @ JustInka chętnie poczytam o twoim patencie na kolor :)

    Dzięki za komentarze

    OdpowiedzUsuń
  4. Smak mojego dzieciństwa:) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne foto, ja już kilka razy poleglam, bo nigdy moja fasolka nie jest fotogeniczna ;) uwielbiam... teraz jest na nia najlepszy czas

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zrobiłam,własnie "pożarli"prawie wszystko,ze swieżą bagietką oczywiście...Rewanżuję się przepisem na tarte z serami i gruszką,który znalazłam na blogu lipkowy-domek.blogspot.com Tarta rewelacyjna,robi się piorunem,i świetne zdjęcia pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, lubimy owszem ;-) Pycha!


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :)
Dziękuję za komentarz.